czwartek, 8 grudnia 2011

Bezszelestnie


     Prosiłem, byś złapał mnie za dłoń - uczyniłeś to bezszelestnie. Użalałem się Tobie, byś ogarną wszystko, co ze mną związane, nie usłyszałem, że robisz to od mojego poczęcia. Zabolało mnie serce i musiałem się chwilę zastanawiać, zanim mi się przypomniało, że choć nie widzę ani słyszę to Ty jesteś obok i bolejesz razem ze mną. Ty wiesz, że ktoś mi powiedział, że Ciebie nie ma? Jak to, przecież to niemożliwe? Jedyny powód radości człowieka? To przecież tak jakby się nie cieszyć wschodem słońca.

-Pamiętasz? – zapytała oszlifowana czasem twarz starego mężczyzny. – Na tym drzewie rosły jabłka tego roku. To bardzo stare drzewo. – Tak, stare… Ale rosły na nim jabłka, pamiętam.- Odpowiedziała otulona chustą babulka siedząca obok mężczyzny w tramwaju.

     A ja się dziwię, że Ty przychodzisz tak cicho. Me ucho niewyćwiczone, okaleczane hasałem innych ludzi. Szaleństwo. Zagłuszacze jedynej Radości. Czas chyba najwyższy zacząć ludzi omijanie. 

czwartek, 20 października 2011

Dupa

Bieg człowieka ku wolności.
Bieg któremu z góry się nie wierzy.
A po co sobie wymyślać ograniczenia?
Dlaczego nie możesz mieć tego w dupie człowieku?

poniedziałek, 26 września 2011

Gruszka

     I się człowiek zastanawia. Gdzie jest moja witamina C, gdzie mój Rutinoscorbin.  Zawisły na wierzbie zamiast gruszek. Dyndają się jak głupie.

     Ktoś mi powiedział, że w Polsce niebo nigdy nie gaśnie, a ja właśnie widzę, jak jest przygaszone. I się istota wysila, czy oddychać tym beztlenowym powietrzem, które nie karmi ognia, czy łapać tlen z wody, szukać skrzeli.

     Duszona ryba nie krzyczy, nawet nie sprzeciwia. Duszony człowiek rwie się jak szalony, delektując się przyspieszonym biciem serca. Nie. Człowiek nie ma w zwyczaju strawiać bytu na zachwyt…