Galopem przemierzać krainę myśli. Nie być świadomym, którąścieżkę obrać. Czuć miarowy i jednostajnie gwałtowny ruch wierzchowca. Czućnawet zapach wymyślonych świerków. Usiąść przy ciepłym ogniu i w myślach pogrążyćsię w zamyśleniu. Utopić się, jednocześnie łykając spokojnie powietrze.
Jak ważne są pytania! Często boimy się o coś zapytać.Pomożesz mi? Duma zjadła możliwość takiego zapytania. Sztuczna mania „pana iwładcy” odcina nas od patrzenia na świat z delikatnością. Syndrom panahrabiego! Objęty banicją, pozbawiony środków do życia opuszcza w pośpiechu swójrodzinny ląd. Pomoc bezinteresownego sługi, który swoją pracą w porcie pracujena podupadającą na zdrowiu rodzinę Hrabiego. Pan możności pragnący hrabia niepotrafi powiedzieć dziękuję. Nie potrafi dokonać jednego najprostszego gestuwdzięczności. Zjadło go posiadanie urojonego już hrabiostwa. Duma czy wykrzywioneurojenia?
Obserwując świat, można czasami zauważyć pogiętą od ognia plastykowąbutelkę. Powiedzenie co nie zabije to wzmocni. Nadawanie słowom znaczenia.Ogień, nie zabija od razu, parzy wielce. Popieli wpierw naskórek, parzy. Trawipo woli kolejne członki już ciała. Dokonuje się deformacja istoty. Wielu ludzi,których widziałem, byli jak powyginane butelki. Mało to mądre, jednak czasamitak bywa. Nie o to chodzi. I kiedy człowiek ma okazję poprawić swoją formę, powrócićdo swojego wymarzonego już i trzymanego jedynie w pamięci obrazu – formy,neguje tajemne pragnienia bycia czymś lepszym. Czymś. Czymś. Czymś.
Trochę się powyginało na świecie. Świat sobie rozpaliłogromne ognisko, wielce gorące. Masowo, przytłaczająco wręcz, dokonuje sięwyginanie, wyginanie tego i tych. Wszystko się wygięło, nawet jeżeli ktośtwierdzi, że mało. Mało, to już jednak zapoczątkowany proces deformacji.
Pytanie, kim jestem? Jestem bierny? Jestem Czynny? Czynny natak? Czynny na nie? Pytania… więcej banalnych pytań. Więcej banalnychodpowiedzi. Siatka zbudowana z banalnych odpowiedzi. Siatka to już coś… Siatkęjuż można wziąć pod lupę przemyśleń.
Pytania… Nie bójmy się pytać. Rozważne pytanie… Kogozapytać, to ważne. Szukać trzeba, i żyć światem pytań. Może to już paranoje,nie, to codzienność. Miliony pytań codziennie. Miliony odpowiedzi, a choćbyjedna.
Pytania niby banalne, ale przecież dosyć ważne. Jak pytam, to znaczy, że szukam prawdy. A to już połowa sukcesu. Nie na wszystkie pytania jest nam dane poznać odpowiedź. Ale nawet jeśli jej nie poznamy, może zrodzić się przy okazji całkiem inna, ale równie ważna refleksja. :)
OdpowiedzUsuń