środa, 15 września 2010

Co w życiu jest naprawdę potrzebne.

  Kiedy świat zwiedza się jeżdżąc stopem, bardzo przydatną rzeczą jest zeszyt. Można w nim napisać wielkimi literami gdzie chcemy jechać i straszyć tym napisem przejeżdżających kierowców. Reakcje zaskoczonych tym faktem wynagradzają długie oczekiwanie. W zeszycie takim odnalazłem twór liryczny który wprawia mnie czasami w lepszy nastrój.

No title
Me bębny słuchowe słyszą naokoło:
"gorące kolby kukurydzy!"
Chętnie by się nawet tak zjadło
gorącą kukurydzę

Wzrok w koło, za wszech panującym pięknem
wciąż galopem goni... i
dogonić nie zdążę...
za tym boskim cieniem.

Ja chyba nie dojdę,
zatrzymał się ktoś...
i dotarłem w końcu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz