Mam ostatnio bardzo dużo czasu. Mam czas wstać rano przed szóstą. Mam czas zjeść śniadanie i wyjść na zajęcia. Mam czas wrócić do domu po 21. Czas… Smutno by było. Nieciekawie by było, kiedy każdy mógłby zatrzymać czas wtedy kiedy ma na to ochotę. Wleklibyśmy to nasze życie. Myślę, że nastąpiło by ciągłe i nieprzerwane zatrzymanie czasu. Czy było by to złudzeniem?
Ja wiem co bym chciał. Wirować dookoła własnej osi, wydawać piękne dźwięki… Wirując otworzyłbym usta, i wyciągnął język. Wirujący facet z wytkniętym językiem. Chciałbym nim być. Kto ludzi uczy beztroskiego bytu. Lepiej było by zapytać, kto poczucie takie w nas zatraca, a może co? Życie to zbyt banalna odpowiedź. Chciałbym się pobujać na hamaku, wśród zieleni tropikalnego lasu. A wskazówka kreci się. A kolejny dzień kończy się. Co się jutro wydarzy? Może świat będzie bogatszy o jednego wirującego z wytkniętym językiem faceta? Któż wie?
Uśmiechnij się :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz